sobota, 2 stycznia 2010

Ludzie dzielą się zasadniczo na 2 grupy:
1) Tych co lubią ser szwajcarski
2) Tych co go nie lubią
Ja ostatnio zakwalifikowałem się do obu grup jednocześnie...
Niemożliwe?
Na tym blogu wszystko jest możliwe!!!
:+)
Otóż do pierwszej grupy kwalifikuję się z racji tego, że czasami jadam dziurawy ser, a więc chyba raczej go lubię...
A do drugiej grupy przynależność umożliwiło mi powiedzenie, że "coś jest dziurawe jak ser szwajcarski"...
W tym przypadku dziurawy był sufit, w salce, na jakiej mieliśmy zajęcia...
:+)
CYKL: "Dziwny jest ten świat" LIMERYK nr 20 (84)
:+)
"WYSOKI" STANDARD...
:+)
Wyższa uczelnia to wyższe standardy pomyślicie.
Zaraz Wam udowodnię, że troszkę się mylicie...
Bowiem sufit z lekka dziurawy
Nie przynosi tej uczelni sławy!
Drogie władze uczelni! Mam nadzieję, że coś z tym zrobicie!
(i że mnie za to nie wywalicie :+) )
:+)



Wyższa uczelnia to co najwyżej wyższe wymagania, a niekoniecznie wyższe standardy...
Zamiast "wysoki standard" w tym przypadku bardziej pasuje "wysoko standard", a ściślej "wysoko niski standard"...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz