wtorek, 15 grudnia 2009

CYKL: "Święta" LIMERYK 1 (77)
:+)
POCZĄTEK ŚWIĄT
:+)
Kiedy "Last Christmas" w radio co 3 godziny w kółko leci
To znaczy, że Gwiazdor* szykuje już rózgę na nieznośne dzieci.
Mania zakupów się rozpoczyna,
o Wigilii myśli już cała rodzina,
A myśl ta największych obżartuchów najbardziej podnieci...

:+)
(*Gwiazdor - postać rozdająca prezenty w Wigilię Bożego Narodzenia występująca na terenach Wielkopolski (a konkretnie tej jej części, która była pod zaborem pruskim), Kaszub i Kociewia. (za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazdor)
:+)
A teraz trochę moich wywodów...
:+)
Zastanawialiście się kiedyś po czym poznać, że zbliżają się święta Bożego Narodzenia???...
Oczywiście nie mam na myśli choinki, karpia itp, bo to by nie było w ogóle absurdalne, a co nie jest ani trochę  absurdalne, nie powinno się znaleźć na tym blogu...
:+)
Moim zdaniem są 2 główne oznaki, które sygnalizują nam, że za "chwilę" nadejdą i zaatakują wszystkich święta...
1) Ciężarówka Coca-Coli w tv, oznajmiająca, że "coraz bliżej święta"
2) "Last Christmas" w radio
:+)
Nawiązując do tego okres świąteczny podzieliłbym tak jak dobre wypracowanie - na 4 fazy, które jeśli dobrze pamiętam z lekcji polskiego w gimnazjum (kiedy to było...) układają się w schemat szubienicy, którą zgrabnie wyrysowałem na obrazku poniżej (tak, też żałuję, że nie poszedłem na ASP ;))
gdzie:
1 - WSTĘP,
czyli początek świąt, który oznajmia pędzący  od prawej do lewej strony 
ekranu telewizora wóz Coca-Coli i chórek w tle głoszący, że "coraz bliżej święta"
I ta ciężarówka tak sobie jeździ codziennie po tym ekranie, większość ludzi jeszcze ziewa na jej widok, aż tu następuje punkt 2...
:+)
2 - ROZWINIĘCIE (ZAWIĄZANIE AKCJI),
czyli zespół Wham! wspominający zeszłoroczne święta w radio...
Wraz z tym, jak nasz mózg zarejestruje piosenkę "Last Christmas" docierającą do ludzkich uszu zapala się u ludzi światełko alarmowe i pojawiają się myśli typu "o kurczę, jaki prezent kupić mamie, jaki żonie, jaki psu, jaki żyrafie, jaki dziewczynie, jakie kochance, czy w ogóle powinienem kupować prezent kochance" itp. itd.
Rozpoczyna się szał zakupów, sklepy zbijają fortuny na naiwnych ludziach wierzących w szczere promocje... Szał ten trwa praktycznie do ostatniej chwili przed nadejściem punktu 3...
:+) 
3 - PUNKT KULMINACYJNY,
czyli Wigilia...
Jak to punkt kulminacyjny, nie trwa zbyt długo, zależy kto ile wciągnie produktów spożywczych do jelit grubych, cienkich, żółądków, wątrób i co tam jeszcze ludzie mają w środku...
:+)
4 - ROZWIĄZANIE AKCJI,
czyli obżarstwo świąteczne, przerażenie w oczach kobiet wchodzących na wagę i hasła "to nie może być prawda, ta waga jest na pewno popsuta"...
Mimo rozwiązania akcji, przeciąga się ona jeszcze o kilka dni, a zasadnicze i definitywne rozwiązanie akcji następuje w dzień, w którym pan Sylwester obchodzi imieniny...
:+)
Jeśli ktoś ma inne wywody na temat świąt, to zapraszam do wywodowania ;)
:+)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz